Nareszcie jutro wracamy do Londynu , miesiąc jeździliśmy po USA . Jesteśmy wykończeni ciągle to samo wywiady , podpisywanie płyt , koncerty , rozdawanie autografów i tak w kółko .Chłopaki pewnie nawet się nie spakowali . Ja na szczęście mam to za sobą .Po spakowaniu , nie miałem co robić , chodź czułem się senny , postanowiłem gdzieś wyjść . Wyszyłem z pokoju rozejrzałem się po hotelowym korytarzu i zauważyłem że u Harr'ego są drzwi uchylone , postanowiłem wejść . A kurat Harr'ego nie było w pokoju , pewnie był w łazience bo słyszałem odgłosy lania się wody .
Na stoliku stał laptop , usiadłem na przeciw owego urządzenia , zauważyłem że do Harr'ego przyszła wiadomość na poczcie , tytuł tej wiadomości ' świąteczne zdjęcia ' . Postanowiłem zobaczyć przecież to tylko zdjęcia , położyłem rękę na myszce i kliknąłem 'otwórz'.
No niestety my nie mogliśmy pojechać na święta do rodzin , no ale takie już jest życie sławnych ludzi .
Jedno zdjęcie przykuło moją uwagę była to śliczna brunetka , śliczne zielone oczka i była bardzo podobna do Styles'a . 'może to jego kuzynka ' pomyślałem sobie ale gdy przeczytałem treść wiadomość nie mogłem w to uwierzyć :
'Harry twoja siostra niestety nie chciała przyjąć
twojego prezentu , wiesz jaka jest Meggy
ale za to Gemmy ucieszyła się ze swojego
całuje mama :* '
Jaka Meggy ?! jaka siostra ?! Przecież Harry ma tylko jedną siostrę Gemme , ale że dwie
patrzyłem na jej zdjęcie z niedowierzaniem była ładna , słodziutka i podobna do Styles;a .
Harry nie powiedział nam tak ważnej rzeczy ?! Przecież on wszystko wie o mnie o chłopakach .
Czekałem z niecierpliwością aż drzwi się od łazienki Styles;a się odtworzą , gdy tak się stało , wyszedł
uradowany , był zdziwiony mojej obecność a bardziej wyostrzył oczy jak zobaczył to zdjęcie .
-yyy.. Lii .. Liam co ty tu robisz ? - zapytał zdezorientowany .
-a wiesz tam pomyślałem ze wpadne do ciebie 'przyjacielu ' - byłem tak zły że miałem ochotę go
wytargać za te jego loczki , jak można ukryć takie coś ?.
Podszedł do mnie i spojrzał na ekran laptopa .
- Grzebałeś mi w komputerze !- wykrzyczał mi w twarz .
-Jakbym nie grzebał to bym się nie dowiedział że szanowny pan STYLES ma dwie siostry , nie jedną TYLKO DWIE ! - krzyczałem na niego .
-o co chodzi - odezwał się Zayn , koło niego była reszta chłopaków .
-o nic - mrukną Harry .
-Chłopaki zobaczcie nasz kochany Harry ma dwie siostry - podałem laptop Niall'owi
-Harry ! - powiedzieli równo chłopaki .
- Powiesz nam dlaczego ukrywałeś to przed nami że masz jeszcze jedną siostrę ?- odezwałem się do niego już trochę spokojniej .
- Chłopaki ukrywałem to b.. bo . - usiadł na łóżku .
- Bo ? - powiedzieliśmy równo .
- 2 Lata temu byliśmy jak najlepsi przyjaciele , zawsze spędzaliśmy ze sobą czas , ale pewnego dnia wszystko runęło . Nie wiem czy ona jest z nim jeszcze ale mniejsza z tym .
Miała chłopaka nazywał się chyba Max , on ją zdradzał na każdym kroku no ale ona go kochała , no wiecie
pierwsza jej miłość , jak dla mnie to było zauroczenie .
Mówiłem jej tyle razy żeby ona z nim nie była , ale ona mi nie wierzyła , z każdym dniem gdy o nim mówiłem nasza przyjaźń się sypała . Miała być impreza u niego w domu , wtedy doszła do mnie plotka że on będzie chciał ją zaliczyć , a jak ona nie będzie chciała to jej coś w sypie . Wyciągnąłem ją stamtąd siłą
znienawidziła mnie przez to , unikała mnie , nasza przyjaźń już nie istniała . Nie powiedziałem wam o niej bo jak o niej mówię , myślę , patrze na jej zdjęcia , stare filmiki smutno mi się robi , chciałem o niej zapomnieć tak jakby nie istniała , jak wy byście się czuli jakby jakiś dupek zniszczył wam to co dla was było najważniejsze w życiu . chciałem się zabić , źle się czułem , nie miałem ochoty żyć ...Moja matka mnie postawiła na nogi dzięki niej uwierzyłem w siebie , dzięki niej dalej chciałem żyć , dzięki niej posłem do x-factora , poznałem was no i moje życie nabrało sensu znowu , ponownie się uśmiechałem , wrócił mi humor. Gdy Hazza skończył opowieść , zrobiła sie cisza , nikt nie wiedział co powiedzieć , nie spodziewaliśmy się takiego czegoś .
- Ale to twoja siostra - wybełgotał Niall .
- Raczej była siostra , ona nie chce mnie znać ... przed x- factorem dla niej najważniejszy był Max . - powiedział smutnym głosem Harry .
-Ale to głupiee , nie wierze że dziewczyna może być taka głupia żeby stracić takiego zacnego brata . A ten dupek nie był i nie jest jej wart . - odezwał się Tommo.
-Jej wielka miłość - zmarszczył czoło Harry .
- Przecież ona miała wtedy 14-15 lat , w tym wieku nie wie się co to miłość , wiem coś o tym bo kiedyś niby się zakochałem ale to było zauroczenie . - Odezwał sie Zayn .
- Dobra kończymy temat , nie mam ochoty o niej gadać ... - dodał Harry i wyszedł .
- Musimy coś zrobić , nie możne być tak , przecież Harry cierpi już od kilku lat . - popatrzał na nas wszystkich Niall .
- Mam pomysł , noo ale pewnie jego siostra się nie zgodzi . - powiedział siadając Lou.
- Mów - powiedzieliśmy równo , Tomlinson tylko westchnął .
- Zadzwonimy do ich matki , zaproponujemy to że oni powinni wreszcie ze sobą pogadać do cholery ! A ona nic nie musi o tym wiedzieć , po prostu jej matka powie że na wakacje jedzie . - opowiedział nam z nutką nadziei Lou .
- Genialne , jak na ciebie Louis , wiec jutro zaczynamy nasz plan ! - krzykną Zayn .
Oczami Meggy
No i już za mną pierwsza noc w nowym domu , ehh tata mówił że to szósty i ostatni nasz dom . Nareszcie w Londynie , 2 lata temu przeprowadziłam się do ojca , akurat sie złożyło że ma taką prace że ciągle podróżuje raz się zdarzyło że nawet pół roku nie zdążyliśmy mieszkać w domu . Wstałam z łóżka akurat
zadzwonił dzwonek do drzwi , zbiegłam po schodach i otworzyłam drzwi , to co zobaczyłam zaskoczyło mnie .
Max ? co ty tu robisz ? - zapytałam zdziwiona .
Słyszałem że przyjechałaś skarbie . - uśmiechnął się i mnie pocałował . No tak zapomniałam Max to mój chłopak no chyba chłopak zresztą nie wiem , rok utrzyma wialiśmy kontakty a potem jakoś wygasło moje uczucie już nie miałam ochoty do niego pisać , odpisywać mu no i kontakt się urwał .
Zaprosiłam go do środka , usiedliśmy na kanapie , no tak ojca nie było pracował jak zwykle .
Ślicznie wyglądasz w tych króciutkich spodenkach . - położył się na mnie i zaczął mnie całować namiętnie . Nie chciałam tego , nie chciałam go , nie pociągał mnie tak ja 2 lata temu . Odepchnęłam go .
-Max , nie wiem czy to może się nadal udać , nie czuje tego co wcześniej .
-Kochanie co ty gadasz , przecież rok temu obiecałaś że będziesz gotowa na wiesz co . - położył rękę na moim kolanie .
- Max ty znowu o tym gadasz , jeśli chcesz być nadal ze mną to przestań o sexie ciągle gadać ... możne to przez twoje gadanie nie kocham cie już , jeśli ci zależy udowodnij to ! .
- Przepraszam , zależy mi na tobie , i to bardzo , nie będę już o tym gadać zobaczysz , daj mi szanse zmienię sie pokochasz mnie znowu . Zastanawiałam się przy nim , czy dać mu czy nie , szczerze mówiąc , nie wierzyłam że go znowu pokocham noo ale zawsze warto spróbować .
- Dobrze , spróbujemy - Powiedziałam i pocałowałam go z przymusu .
- Oj kochanie ja muszę iść już trening - ucałował mnie w usta i wybiegł z domu niczym torpeda . Kiedyś tak ciągle gadał , jak tylko odmawiałam mu na sex , ale może teraz mówi prawdę ... ehh chuj mnie to obchodzi .
Wstałam z kanapy , poszłam do kuchni i zrobiłam sobie 2 kanapki a do tego herbatę . Po zjedzeniu poszłam do pokoju i wybrałam ciuchy i się w nie przebrałam Zielona koszula z napisem 'I go to Irleand BITCH .' oraz czarne leginsy a do tego zielone conversy . Po ubraniu się poszłam do salonu , włączyłam tv , nie mogłam nic oglądnąć przez hałasy sąsiadów obok . Wybiegłam z domu i poszłam do tego domu obok , był większy niż wszystkie wokół nawet od mojego , Gdy chciałam zapukać nie miałam jak bo drzwi nie było , zdziwiłam sie wiec weszłam do środka znalazłam się w salonie .
- Halooo - odezwałam się .
- Co tu robisz ! w moim królestwie marchewkowym - odwróciłam się na dźwięk głosu , zobaczyłam przed sobą chłopaka , z marchewkami .
- yyy yyy możesz byc ciszej tv nie mogę obejrzeć w spokoju we własnym domu - powiedziałam głośno i wyraźnie .
- Lou ciszej bo...boo.boo - znalazł się koło chłopaka z marchewkami blondyn który był zaszokowany mną .
- dobraaa to ja lepiej pójdę - tak jak powiedziałam to tak chciałam zrobić ale blondyn mnie zatrzymał .
- Ja jestem Niall a to jest Louis .. gdzie mieszkasz ? - powiedział ze entuzjazmem Niall .
- Jestem Meggie ale mówcie na mnie Meggy ... mieszkam obok was idioci . - po moim zdaniu Louis się zakrztusił marchewkami .
- Mieszkamy jeszcze z 3 innymi , ale poznasz ich już nie długo , pojechali gdzieś .. a tak po zatem jesteśmy zacnymi sąsiadami , nie mogłaś trafić na lepszych . - uśmiechnął się do mnie blondynek .
- Ciesze się bardzo , że już kogoś tu znam . - posłałam im miły uśmiech .
- To ty się dopiero wprowadziłaś ? .
- Tak , no wiecie podróżuje z moim ojcem od 2 lat , ciągle zmieniamy miejsca , no ale teraz obiecał że już tu na wieki zostaniemy .
- No i tak ma być moja droga - wreszcie odezwał się Lou .
- Dlaczego nie macie drzwi ? - zapytałam ich , oni się tylko spojrzeli na siebie i wybuchli śmiechem .
- Boo boo Harr.. - nie dołączył bo Niall go trzepnął .
- jesteście na prawdę śmieszni i bym posiedziała z wami i poznała was lepiej ale nie mogę , muszę się rozpakować itp . - pożegnałam się z nimi i poszłam do domu , pobiegłam po schodach do mojego pokoju i zaczęłam wypakowywać pudła ....
__________________________________
No i nareszcie napisałam pierwszy rozdział . :)
ciesze się bardzo ... bo miałam wszystko na kartkach tylko nie miałam
czasu to napisać . Nooo ale dzisiaj dostałam weny i napisałam :)
mam nadzieje że się spodoba i liczę na komentarze .
Nie wiem kiedy następny ;c noo ale to zależy od was :**


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz