środa, 19 czerwca 2013

Second chapter

Oczami Niall'a 

-Widziałeś to !! - zaczął krzyczeć Louis .
-Zamknij się bo jeszcze cie usłyszy - powiedziałem skołowany , miałem wrażenie jakby jeszcze przede mną stała .
- Przecież jej już nie ma . - popatrzała się na mnie jak na wariata .
-Nie ważne , ale czy ty rozumiesz jakie mamy szczęście ona tu mieszka koło nas .
- Widze że ci wpadła w oko . - Gdy powiedział te słowa , spojrzałem się na niego jak na idiotę .
- Pewnie Harry będzie chciał ją zdobyć  - dodał po chwili , ja tylko kucnąłem i zakryłem twarz .
- Louis ty idioto to była siostra Harrego ! - krzyknąłem .
- Aaaa no tak dlatego tak wyglądała znajomo . - zaczął się śmiać .
Westchnęłam i czekałem z Louisem na przyjazd kolegów , trochę to trwało ale się narescie doczekałem .
Po chwili usłyszałem ich głosy .
- ZAYYN ! - krzyknął Louis .
- Tak mam marchewki . - podał mu owe pomarańczowe warzywa .
Czekałem tak aż Harry się gdzieś ulotni . Gdy nadeszła taka okazja złapałem resztę chłopaków do kuchni i zacząłem im opowiadać co tu zaszło , oni nie mogli w to uwierzyć że ona mieszka koło nas .
- To co zrobimy ? - zapytał z powagą Li .
- Może któryś z nas się z nią tak zaprzyjaźni , wtedy się dowiemy na czym ona i Harry stoją . - powiedziałem do wszystkich .
- A na czym stoją ? przecież to wiadome na ziemi oj Horanku ty mój . - Zaczął Louis .
- Bożę Lou ! - krzyknął Liam .
To dobry pomysł - dodał po chwili .
- To co ? kto się pisze na to ? . - popatrzałem na każdego , ale niestety nie usłyszałem odpowiedzi .
- Ty idź - dodał Zayn bez żadnego wzruszenia . To fakt że bym chciał ale o czym miał bym z nią gadać , bym się zaciął przy niej przy pierwszej okazji .
- Nie ... ale ty możesz - Gdy z nie chęcią odmówiłem i dodałem te słowa Zayn spojrzał na mnie  ze zdziwieniem .
- Niby czemu ja ? - spytał się .
- Ona jest podobna do Harrego , chodzi mi o charakter , my wszyscy od razu z Harrym się zaprzyjaźniliśmy ale nie ty i to właśnie po pewnym czasie się staliście prawdziwymi przyjaciółmi więc pewnie i tak się świetnie z nią dogadasz . - Nie wiedział co powiedzieć patrzył się na mnie , chłopcy też nie dowierzali  .
- Mam dziewczynę . - dodał .
- Proszę cię ? dziewczynę ? czy ty wiesz co to wgl znaczy . Widze własnie że nie . - Przykro mi było to mówić ale musiałem .
- Pieprz się . - odpowiedział . - Wszyscy spojrzeli na wychodzącego Zayna .
- I po co ci to było ? po co go wkurzyłeś . - powiedział rozczarowany Li .
- Liam ty nic nie rozumiesz ? - dodałem .
- Ale co ? - Popatrzył na mnie .
- Przyznam to że Zayn będzie wkurwiony na maksa więc pochodzi po parku ale później mu się to znudzi , i co dalej ? pójdzie do swojej 'dziewczyny którą nie kocha . Przypuszczam że będzie ciekaw Megg . Więc  wpadnie do niej . - opowiedziałem im wszystko , nie sądziłem że tak dobrze znam Zayna .
- No no no Niall zaskakujesz mnie . - Poklepał mnie po plecach Liam .

'Oczami Meggie " 

Po 2 godzinach wypakowania rzeczy , byłam ledwo żywa , ale na szczęście mam już to za sobą .
Dużo myślałam nad Max'sem czy to wgl ma sens ? Ale mu dałam nadzieje , ale i tak myślę że nie wykorzysta tej szansy , gdy tak myślałam na łóżku usłyszałam pukanie do drzwi od razu pomyślałam że to Max , niechętnie wstałam z łóżka , podreptałam po schodach i otworzyłam drzwi , moim oczom ukazał się przepiękny brunet o czekoladowym oczach i niebiańskim uśmiechu .
- Hej jestem Zayn . - przywitał się z uśmiechem . Nic nie mówiłam tylko patrzałam w jego piękne oczęta .Po czasie zaczął mi machać ręką przed oczami .
- Jestem Meggie . - przywitałam się .
- Miło mi sie poznać , mieszkam obok ciebie , z takimi idiotami , chciałem cie lepiej poznać . - Przeanalizowałam każde jego słowo .
- To może wejdziesz ? - zapytałam z szczerym uśmiechem .
- Bardzo chętnie . - dodał . Poszliśmy do salonu , i usiedliśmy na kanapie .
- Mam nadzieje że nie jesteś gwałcicielem ? - zapytałam ze śmiechem .
- Jestem . - spojrzałam na niego z niedowierzaniem .
- Ale nie gwałcę dziewic . - zaśmiał się . Niby skąd on wiedział że ja ? a może on zna Max'a .
- skąd wiesz . ? - spojrzałam na niego zdezorientowana . On tylko zaczął się śmiać .
- Oj Megg chciałem sprawdzić czy jesteś dziewicą , teraz już wiem . - spojrzałam na niego .
- Nie sądziłam że od tego zaczniemy się poznawać . - On spojrzał na mnie z powagą .
- To możne ja zacznę jestem Zayn Malik  mam 20 lat ... - Gdy tak zaczął o sobie opowiadać słuchałam go , ale jednocześnie myślałam znowu o Max'sie czy na pewno bym mogła  z nim być . Niestety mój towarzysz zauważył że go nie słucham .
- Oj Meggie ... zwierz się Zayn'owi co cie trapi . - Gdy odezwał się do mnie podniosłam głowę i nasze spojrzenia się spotkały . Czułam że mogę mu zaufać .
- No ehh . Myślę o moim chłopaku . - wiem to trochę źle zabrzmiało .
- Aha rozumiem . - Trochę to Zayna zbiło .
- Ale nie w tym sensie co myślisz . - uspokoiłam go , bo pewnie sobie myślał że moje myśli są zapełnione chwilami słodkimi naszymi i że nie możemy bez siebie żyć ... ehh jakie bzdury .
- A w jakim ? powiedz . - spojrzał na mnie .
- Dzisiaj przyszedł do mnie , rok nie utrzymywaliśmy ze sobą kontaktów a on tak gdyby nic zaczął do mnie gadać że mnie kocha itp , ale ja już do niego nic nie czuje , jak widzę że chce mnie pocałować nie dobrze mi się robi , no ale niestety mu obiecałam że możemy spróbować odbudować nasz związek , i tak sobie nad tym myślę czy to wgl ma sens bo i tak pewnie nie odczuje nic nowego . - Zayn patrzał na mnie i jednocześnie słuchał .
- No wiesz dużo o nim słyszałem i powiem ci że nie warto i tak pewnie dużo straciłaś dla takiego palanta . - Zayn dobrze mówił i to bardzo dużo straciłam najważniejszego chłopaka w moim życiu ' Harrego ...
Gdy sobie o nim przypomniałam nie mogłam się opanować , zaczęły mi łzy lecieć , od razu przytuliłam się do Zayna .
- Masz racje ... Zbyt dużo , tak bym chciała cofnąć czas i znowu przytulic Harrego , wysłuchać jego dennego żartu nawet 100 razy . - słuchałam na jego ramieniu . Kontem oka zobaczyłam że ona się uśmiecha jak wspomniałam o Harrym . I wtedy mnie olśniło , raptownie się wyrwałam z jego objęć i tak się przechyliłam że spadłam na podłogę , chłopak spojrzał na mnie ze zdziwieniem .
- Ty jesteś ZAYN MALIK . - krzyknęłam .
- no tak . - udawał że niby nie wie o co chodzi .
-Ty jesteś w zespole z moim bratem . - krzyknęłam , czułam jakbym miała popaść w depresje . Skuliłam się i schowałam twarz w kolanach . Jeżeli on tu jest to Harry też . Przypomniało mi się tamtu chłopaków . i słowa ich oraz Zayna . ' Mieszkamy tu jeszcze z trzema chłopakami " , 'Mieszkam obok ' . -Uspokój się - podszedł do mnie Zayn , próbował mnie przytulic ale ja mu się wyrywałam , ale w końcu poddałam się i się w niego wtuliłam , on zaniósł mnie na rękach do pokoju , czułam jak mi się oczy zamykają . Jedno co pamiętam to dotyk jego ręki na moim policzku ...
_______________________________

I o to drugi rozdział postanowiłam aktywować blog ale jeśli nie będzie wgl komentarzy to nie będzie sensu pisać kolejnych więc proszę komentujcie to dla mnie bardzo ważne . :)



czwartek, 21 lutego 2013

First chapter .

Oczami Liam'a

Nareszcie jutro wracamy do Londynu , miesiąc jeździliśmy po USA . Jesteśmy wykończeni ciągle to samo wywiady , podpisywanie płyt , koncerty , rozdawanie autografów i tak w kółko .Chłopaki pewnie nawet się nie spakowali . Ja na szczęście mam to za sobą .Po spakowaniu , nie miałem co robić , chodź czułem się senny , postanowiłem gdzieś wyjść . Wyszyłem z pokoju rozejrzałem się po hotelowym korytarzu i zauważyłem że u Harr'ego są drzwi uchylone , postanowiłem wejść . A kurat Harr'ego nie było w pokoju , pewnie był w łazience bo słyszałem odgłosy lania się wody .
Na stoliku stał laptop , usiadłem na przeciw owego urządzenia , zauważyłem że do Harr'ego przyszła wiadomość na poczcie , tytuł tej wiadomości ' świąteczne zdjęcia '  . Postanowiłem zobaczyć przecież to tylko zdjęcia , położyłem rękę na myszce i kliknąłem 'otwórz'.
No niestety my nie mogliśmy pojechać na święta do rodzin , no ale takie już jest życie sławnych ludzi .
Jedno zdjęcie przykuło moją uwagę była to śliczna brunetka , śliczne zielone oczka i była bardzo podobna do Styles'a . 'może to jego kuzynka ' pomyślałem sobie ale gdy przeczytałem treść wiadomość nie mogłem w to uwierzyć :
'Harry twoja siostra niestety nie chciała przyjąć 
twojego prezentu , wiesz jaka jest Meggy
ale za to Gemmy ucieszyła się ze swojego 
całuje mama :* '

Jaka Meggy ?! jaka siostra ?! Przecież Harry ma tylko jedną siostrę Gemme , ale że dwie
patrzyłem na jej zdjęcie z niedowierzaniem była ładna , słodziutka i podobna do Styles;a .
Harry nie powiedział nam tak ważnej rzeczy ?! Przecież on wszystko wie o mnie o chłopakach .
Czekałem z niecierpliwością aż drzwi się od łazienki Styles;a się odtworzą , gdy tak się stało , wyszedł
uradowany , był zdziwiony mojej obecność a bardziej wyostrzył oczy jak zobaczył to zdjęcie .


-yyy.. Lii .. Liam co ty tu robisz ? - zapytał zdezorientowany .
-a wiesz tam pomyślałem ze wpadne do ciebie 'przyjacielu ' - byłem tak zły że miałem ochotę go
wytargać za te jego loczki , jak można ukryć takie coś ?.
Podszedł do mnie i spojrzał na ekran laptopa .
- Grzebałeś mi w komputerze !- wykrzyczał mi w twarz .
-Jakbym nie grzebał to bym się nie dowiedział że szanowny pan STYLES ma dwie siostry , nie jedną TYLKO DWIE ! - krzyczałem na niego .
-o co chodzi - odezwał się Zayn , koło niego była reszta chłopaków .
-o nic - mrukną Harry .
-Chłopaki zobaczcie nasz kochany Harry ma dwie siostry - podałem laptop Niall'owi
-Harry ! - powiedzieli równo chłopaki .
- Powiesz nam dlaczego ukrywałeś to przed nami że masz jeszcze jedną siostrę ?- odezwałem się do niego już trochę spokojniej .
- Chłopaki ukrywałem to b.. bo . - usiadł na łóżku .
- Bo ? - powiedzieliśmy równo .
- 2 Lata temu byliśmy jak najlepsi przyjaciele , zawsze spędzaliśmy ze sobą czas , ale pewnego dnia wszystko runęło . Nie wiem czy ona jest z nim jeszcze ale mniejsza z tym .
Miała chłopaka nazywał się chyba Max , on ją zdradzał na każdym kroku no ale ona go kochała , no wiecie
pierwsza jej miłość , jak dla mnie to było zauroczenie .
Mówiłem jej tyle razy żeby ona z nim nie była , ale ona mi nie wierzyła  , z każdym dniem gdy o nim mówiłem nasza przyjaźń się sypała . Miała być impreza u niego w domu  , wtedy doszła do mnie plotka że on będzie chciał ją zaliczyć , a jak ona nie będzie chciała to jej coś w sypie  . Wyciągnąłem ją  stamtąd siłą
znienawidziła mnie przez to  , unikała mnie  , nasza przyjaźń już nie istniała . Nie powiedziałem wam o niej  bo jak o niej mówię , myślę , patrze na jej zdjęcia , stare filmiki smutno mi się robi , chciałem o niej zapomnieć tak jakby nie istniała , jak wy byście się czuli jakby jakiś dupek zniszczył wam to co dla was było najważniejsze w życiu . chciałem się zabić , źle się czułem  , nie miałem ochoty żyć ...Moja matka mnie postawiła na nogi dzięki niej  uwierzyłem w siebie  , dzięki niej dalej chciałem żyć  , dzięki niej posłem do x-factora  , poznałem was no i moje życie nabrało sensu znowu , ponownie się uśmiechałem ,  wrócił mi humor. Gdy Hazza skończył opowieść , zrobiła sie cisza , nikt nie wiedział co powiedzieć , nie spodziewaliśmy się takiego czegoś .
- Ale to twoja siostra  - wybełgotał Niall .
- Raczej była siostra , ona nie chce mnie znać ... przed x- factorem dla niej najważniejszy był Max . - powiedział smutnym głosem Harry .
-Ale to głupiee , nie wierze że dziewczyna może być taka głupia żeby stracić takiego zacnego brata . A ten dupek nie był i nie jest jej wart . - odezwał się Tommo.
-Jej wielka miłość - zmarszczył czoło Harry .
- Przecież ona miała wtedy 14-15 lat , w tym wieku nie wie się co to miłość , wiem coś o tym bo kiedyś niby się zakochałem ale to było zauroczenie . - Odezwał sie Zayn .
- Dobra kończymy temat , nie mam ochoty o niej gadać ... - dodał Harry i wyszedł .
- Musimy coś zrobić , nie możne być tak , przecież Harry cierpi już od kilku lat . - popatrzał na nas wszystkich Niall .
- Mam pomysł , noo ale pewnie jego siostra się nie zgodzi . - powiedział siadając Lou.
- Mów - powiedzieliśmy równo , Tomlinson tylko westchnął .
- Zadzwonimy do ich matki , zaproponujemy to że oni powinni wreszcie ze sobą pogadać do cholery ! A ona nic nie musi o tym wiedzieć , po prostu jej matka powie że na wakacje jedzie . -  opowiedział nam z nutką nadziei Lou .
- Genialne , jak na ciebie Louis , wiec jutro zaczynamy nasz plan ! - krzykną Zayn .

Oczami Meggy 

No i już za mną pierwsza noc w nowym domu , ehh tata mówił że to szósty i ostatni nasz dom . Nareszcie w Londynie ,  2 lata temu przeprowadziłam się do ojca , akurat sie złożyło że ma taką prace że ciągle podróżuje raz się zdarzyło że nawet pół roku nie zdążyliśmy mieszkać w domu . Wstałam z łóżka akurat
zadzwonił dzwonek do drzwi , zbiegłam po schodach i otworzyłam drzwi , to co zobaczyłam  zaskoczyło mnie .
Max ? co ty tu robisz ? - zapytałam zdziwiona .
Słyszałem że przyjechałaś  skarbie . - uśmiechnął się i mnie pocałował  . No tak zapomniałam Max to mój chłopak no chyba chłopak zresztą nie wiem , rok utrzyma wialiśmy kontakty a potem jakoś wygasło moje uczucie już nie miałam ochoty do niego pisać , odpisywać mu no i kontakt się urwał .
Zaprosiłam go do środka , usiedliśmy na kanapie , no tak ojca nie było pracował jak zwykle .
Ślicznie wyglądasz w tych króciutkich spodenkach . - położył się na mnie i zaczął mnie całować namiętnie . Nie chciałam tego , nie chciałam go , nie pociągał mnie tak ja 2 lata temu . Odepchnęłam go .
-Max , nie wiem czy to może się nadal udać  , nie czuje tego co wcześniej .
-Kochanie co ty gadasz , przecież rok temu obiecałaś że będziesz gotowa na wiesz co . - położył rękę na moim kolanie .
- Max ty znowu o tym gadasz , jeśli chcesz być nadal ze mną to przestań o sexie ciągle gadać ... możne to przez twoje gadanie nie kocham cie już , jeśli ci zależy udowodnij to ! .
- Przepraszam , zależy mi na tobie , i to bardzo , nie będę już o tym gadać zobaczysz , daj mi szanse zmienię sie pokochasz mnie znowu  . Zastanawiałam się przy nim , czy dać mu czy nie , szczerze mówiąc  , nie wierzyłam że go znowu pokocham noo ale zawsze warto spróbować .
- Dobrze , spróbujemy - Powiedziałam i pocałowałam go z przymusu .
- Oj kochanie ja muszę iść już trening - ucałował mnie w usta i wybiegł z domu niczym torpeda . Kiedyś tak ciągle gadał , jak tylko odmawiałam mu na sex , ale może teraz mówi prawdę ... ehh chuj mnie to obchodzi .
Wstałam z kanapy , poszłam do kuchni i zrobiłam sobie 2 kanapki a do tego herbatę . Po zjedzeniu poszłam do pokoju i wybrałam ciuchy i się w nie przebrałam  Zielona koszula z napisem 'I go to Irleand BITCH .' oraz czarne leginsy a do tego zielone conversy . Po ubraniu się poszłam do salonu , włączyłam tv  , nie mogłam nic oglądnąć przez hałasy sąsiadów obok . Wybiegłam z domu i poszłam do tego domu obok , był większy niż wszystkie wokół nawet od mojego , Gdy chciałam zapukać nie miałam jak bo drzwi nie było , zdziwiłam sie wiec weszłam do środka znalazłam się w salonie .
- Halooo - odezwałam się .
- Co tu robisz ! w moim królestwie marchewkowym - odwróciłam się na dźwięk głosu , zobaczyłam przed sobą chłopaka , z marchewkami .
- yyy yyy możesz byc ciszej tv nie mogę obejrzeć w spokoju we własnym domu - powiedziałam głośno i wyraźnie .
- Lou ciszej bo...boo.boo - znalazł się koło chłopaka z marchewkami blondyn który był zaszokowany mną .
- dobraaa to ja lepiej pójdę - tak jak powiedziałam to tak chciałam zrobić ale blondyn mnie zatrzymał .
- Ja jestem Niall a to jest Louis .. gdzie mieszkasz ? - powiedział ze entuzjazmem Niall .
- Jestem Meggie ale mówcie na mnie Meggy ... mieszkam obok was idioci . - po moim zdaniu Louis się zakrztusił marchewkami .
- Mieszkamy jeszcze z 3 innymi , ale poznasz ich już nie długo , pojechali gdzieś .. a tak po zatem jesteśmy zacnymi sąsiadami , nie mogłaś trafić na lepszych . - uśmiechnął się do mnie blondynek .
- Ciesze się bardzo , że już kogoś tu znam . - posłałam im miły uśmiech .
- To ty się dopiero wprowadziłaś ? .
- Tak , no wiecie podróżuje z moim  ojcem od 2 lat , ciągle zmieniamy miejsca , no ale teraz obiecał że już tu na wieki zostaniemy .
- No i tak ma być moja droga - wreszcie odezwał się Lou .
- Dlaczego nie macie drzwi ? - zapytałam ich , oni się tylko spojrzeli na siebie i wybuchli śmiechem .
- Boo boo Harr.. - nie dołączył bo Niall go trzepnął .
- jesteście na prawdę śmieszni i bym posiedziała z wami i poznała was lepiej ale nie mogę , muszę się rozpakować itp . - pożegnałam się z nimi i poszłam do domu , pobiegłam po schodach do mojego pokoju i zaczęłam wypakowywać pudła ....
 __________________________________
No i nareszcie napisałam pierwszy rozdział . :)
ciesze się bardzo ... bo miałam wszystko na kartkach tylko nie miałam
czasu to napisać . Nooo ale dzisiaj dostałam weny i napisałam :)
mam nadzieje że się spodoba i liczę na komentarze .
Nie wiem kiedy następny ;c noo ale to zależy od was :**